The most basic lifeless boring ass trap album.
Oh that GloRilla dance track is here, Mehdi cheese really done gave us an amazing feature on that song as well.
EDIT: RIP to the Mehdi Cheese feature, guess he was too good to be written in the tracklist
mozna ten album okreslic amerykanskim diho, ale teksty diho potrafia byc zabawne.
tutaj w kazdej boogie gada tylko o ruchaniu i jeszcze w przesadnie wulgarny sposob, co sprawia ze slucha sie tego nieprzyjemnie.
i do tego wszystkiego jeszcze doklada najbardziej irytujacy adlib ktory slyszalem i dzwiek klaskania w kazdej nucie.
naprawde kiepski album
Mindless, soulless, unoriginal and unnecessarily vulgar. How many times do I have to keep hearing the clapping?