chujowo brzmi, słabe bity, teksty piosenek chujowe, ogólnie to jest porażka a nie album, brzmi jakby ktoś krzyczał a ktoś z tyłu nawalał w śmietnik. nigdy nie powracam do chivasa, wolałbym ogłuchnąć niż posłuchać tego jeszcze raz. najdłuższe i najgorsze 25 minut w moim życiu.
najlepsze piosenki:
zabiłem motyla (5/100)
nowy batman (2/100)
opium (1/100)
najgorsze piosenki:
reszta albumu
im the biggest kanye/ye fan, i love everything from the college dropout to vultures 2, but this is so ass it's actually sad to see how much kanye fell off
as a kanye fan that loved everything from tcd to v2 i have to say this one might be the end