The Cure jest jednym z moich ulubionych zespołów i absolutnie kocham ich każde dzieło, ale ich debiut do najlepszych nie należy... jest okej, ale to nie jest prawdziwe The Cure( jakim cudem ten zespół tak się zmienił w rok??) . Mamy tu proste punkrockowe utwory , spośród których tylko kilka zapada w ucho- ,, 10.15 saturday night " ,, Boys don't cry" ,, Fire in Cairo" oraz,, It's not you".