Phyllomedusa to jeden z najbardziej pojebanych projektów, o jakich słyszałem. Matt Mansfield to człowiek, który kocha gorenoise całym swoim sercem. Szczerze nie wiem, jak mu się nie znudził ten gatunek przy wydaniu ponad 300 albumów, ale good for him ig.
Czasami z nudów lubię sobie przeglądać twórczość takich popapranych artystów i zaskoczyło mnie, kiedy zobaczyłem, jaką fuzję gatunków zrobił właśnie Phyllomedusa. Wywodzący ... read more
Żal mi marnowania tak obiecującej idei, jak połączenie niszowego Thallu z sensownie dopasowaną dubstepową rytmiką. Wierzę, że ten zespół wciąż ma potencjał, żeby stworzyć coś naprawdę solidnego, ale po trzech wydawnictwach zaczynam powoli w to wątpić.
Ludzie, ten album jest tak zajebisty, że aż nie wiem co powiedzieć. Zacznijmy od tego, że Peggy ponownie zrobił wszystkich w chuja, wydając coś zupełnie innego niż wszyscy spekulowali. Po trzech singlach można było być przekonanym, że dostaniemy kolejny miks rap rockowego stylu z glitchowymi bitami. I po części tak jest, bo te elementy się pojawiają, a nawet mamy tu trochę bardziej stonowanych numerów z wręcz podbudowującą aurą, jak drugi singiel.
Jednak to co ... read more
? -> 50
W oczekiwaniu na „EXPERIMENTAL RAP”
(ocena po kolei całej dyskografii JPEGMAFIA)
Mam podobne odczucia jak przy poprzednim mixtapie, chociaż ten o dziwo podoba mi się bardziej, może ze względu na większy nacisk na agresywność. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż jest co najwyżej średni, nawet jeśli znajduje się w swoim najlepszym momencie.
? -> 45
W oczekiwaniu na „EXPERIMENTAL RAP”
(ocena po kolei całej dyskografii JPEGMAFIA)
Zapomniałem o tym, że JPEG wypuścił dwa mixtape’y przed debiutem pod nowym pseudonimem. Pierwszy z nich, czyli "Communist Slow Jams", jest dla mnie totalnie nijaki. Oprócz paru chillowych, miłych dla ucha podkładów nie ma tu nic szczególnego. To trochę taki moment przejściowy między wcześniejszym wizerunkiem a nowym, dlatego całość nie ma ... read more
? -> 60
W oczekiwaniu na „EXPERIMENTAL RAP”
(ocena po kolei całej dyskografii JPEGMAFIA PT.2 - DeVon Hendryx)
Rozumiem, dlaczego ten krążek zbiera tak dobre opinie, ale nie czuję, żeby był to album dla mnie. Mimo że produkcyjnie jest to, moim zdaniem, najbardziej dojrzała pozycja w jego dyskografii, a koncept, atmosfera i duży nacisk na depresyjność numerów są wyraźnie obecne, to całość nie przykuwa mojej uwagi. To ładnie zapakowany materiał z dużą ... read more
I would’ve never fucking guessed that Bladee would make a neofolk song. This guy is crazy, first he drops an atmospheric black metal track and now this shit with David Tibet.
? -> 70
W oczekiwaniu na „EXPERIMENTAL RAP”
(ocena po kolei całej dyskografii JPEGMAFIA PT.2 - DeVon Hendryx)
Idealny instrumentalny hip‑hop na pogodny dzień. Świetna zabawa loopami i umiejętne mieszanie wcześniejszego klimatu, który Devon miał w swoich bitach, z oldschoolowymi, lo‑fi brzmieniami.
? -> 50
W oczekiwaniu na „EXPERIMENTAL RAP”
(ocena po kolei całej dyskografii JPEGMAFIA PT.2 - DeVon Hendryx)
Ogromnym minusem tego albumu nie jest sama jego długość, lecz to, jak bardzo jest mulący, przez co czas trwania automatycznie staje się wadą. Produkcyjnie wypada to nie najgorzej i jakiś klimat tu jest, ale zdecydowanie nie są to wyżyny, które DeVon potrafił pokazać wcześniej. Patrząc na bogactwo całego jego dorobku, to jeden z tych ... read more
? -> 45
W oczekiwaniu na „EXPERIMENTAL RAP”
(ocena po kolei całej dyskografii JPEGMAFIA PT.2 - DeVon Hendryx)
Jak dla mnie nie ma tu czego komentować. To kolaboracyjny mixtape dwóch ziomków, bez żadnego tryhardowania i z dość niechlujną nawijką. Bity są co prawda nienajgorsze, ale w porównaniu z poprzednim wydaniem, jakim był "JOECHILLWORLD", nie mają żadnego podjazdu. Jednorazowy odsłuch, którego nie chce się powtarzać.
70 -> 75
W oczekiwaniu na „EXPERIMENTAL RAP”
(ocena po kolei całej dyskografii JPEGMAFIA PT.2 - DeVon Hendryx)
Jeśli ktoś zapytałby mnie, co mam na myśli, mówiąc, że lubię vaporwave, to jako przykład podałbym bity z "JOECHILLWORLD". Rozpływające się nostalgiczne synthy nasączone pogłosem nadają im wręcz psychodeliczno ambientowy charakter. Sama nawijka jest bardzo dobra i napędza te spokojne podkłady, jednocześnie nie wybijając słuchacza z ... read more
? -> 45
W oczekiwaniu na „EXPERIMENTAL RAP”
(ocena po kolei całej dyskografii JPEGMAFIA PT.2 - DeVon Hendryx)
„Generation Y” ma niewiele melodii, które naprawdę mnie porywają. Całość brzmi dość prymitywnie, a typ wokalu, jaki raper tu przyjął, przypomina mi trochę pierwszą erę Tylera, tylko w słabszym wydaniu. Pojawiają się pojedyncze fajne, samplowe wstawki, które na moment nadają albumowi bardziej dreamy klimatu, ale to właściwie ... read more
Nie jestem fanem albumów live, ale ten mnie totalnie zaskoczył. Świetnie został nagrany. Aranżacje w stylu mrocznego folka, slowcore'u i post rocka z utworów metalowych są dla mnie fajnym pomysłem, szczególnie w wykonaniu Amenry, która jest obyta z tymi gatunkami. Świetna głębia, a jednocześnie subtelność zawarta w tym nagraniu to coś, do czego będę wracał w zimne wieczory.
Na równi z "Mass VI", choć gdybym miał wybrać najlepszy album Amenry, to chyba postawiłbym właśnie na ten. Podoba mi się podejście do tego projektu, skupienie na hipnotyzujących dark ambientowych falach dźwięku, które przygotowują słuchacza na resztę. A co z tą resztą? Cóż, dwa najmocniejsze numery "Ogentroost" i "De Evenmens" do dziś wywołują ciary i są kwintesencją tego, co w tym zespole jest najbardziej wysunięte na ... read more
RANKING HEKSALOGII „Mass” ZESPOŁU AMENRA. (Cz. VI - "Mass VI”)
Obecnie to najbardziej aktualna część i zdecydowanie najlepsza. Mass VI to klasyk, w którym każda minuta jest wyśmienitym słuchowiskiem. Widać tu dojrzałość zespołu, który mistrzowsko tworzy apokaliptyczną atmosferę do tego stopnia, że stał się pionierem tego nurtu. Pojawia się wiele akustycznych wstawek, które są niesamowicie istotne dla tego albumu i sprawiają, że ... read more
RANKING HEKSALOGII „Mass” ZESPOŁU AMENRA. (Cz. V - "Mass V")
To najbardziej melodyjny, doomowy i zarazem najczystszy krążek w ich dyskografii. Amenra nie jest zespołem, który skacze po różnych gatunkach, ale w piątce można wyczuć lekką zmianę trajektorii. Album jest nieco bardziej skompresowany w porównaniu z poprzednimi częściami. Bardziej nostalgiczny niż dobijający mrocznym chaosem, co wcale nie jest wadą, bo dobrze się tego słucha ... read more
RANKING HEKSALOGII „Mass” ZESPOŁU AMENRA. (Cz. IV - "Mass IIII")
Ciężkie dropy, przeciągające się riffy napędzane przez emocjonalny wokal to jest to, w czym Amenra jest najlepsza i „Mass IIII” w końcu pokazuje ich mocne strony. Brudny, apokaliptyczny klimat. Ten album jest zdecydowanie dla cierpliwych, ponieważ rozkręca się bardzo powoli, a także nie oferuje niesamowitych zmian tempa bądź czegoś innego poza klasyczną progresywnością. To ... read more
RANKING HEKSALOGII „Mass” ZESPOŁU AMENRA. (Cz. III - "Mass III")
Zawód. Nic na tym albumie nie brzmi tak, jak bym tego oczekiwał. Produkcja, mam wrażenie, jest gorsza niż na „dwójce”. Instrumentale strasznie się rozlewają. Wokal też jest bardzo zamglony, a to jedna z mocniejszych stron tego zespołu. Nie mówię, że jest to słabe, co najwyżej przeciętne i nie na miarę zespołu, jakim jest Amenra.
RANKING HEKSALOGII „Mass” ZESPOŁU AMENRA. (Cz. II - "Mass II: Sermons")
Strasznie ciężkie i intensywne granie. Na pewno „dwójka” jest już bardziej atmosferyczna i zmierza w kierunku reszty dyskografii, w przeciwieństwie do „jedynki”. Ba, nawet pojawia się tutaj element spoken wordu, dobrze znanego słuchaczom Amenry. Najbardziej zadziwia mnie fakt, jak przez tyle lat Colin Eeckhout utrzymuje niezmiennie swój charakterystyczny, ... read more