I haven't listened to Green Day in a loooong while and checked this album out of pure curiosity. After first track I thought this won't be my cup of tea, but then I was pleasantly surprised. Very good direction from where I left off in 2013, sounds like a simple extension of what feels familiar while not being too repetitive. Not groundbreaking, nor redefining, just the ol' reliable with slight changes here and there.
Kosior obiecałeś zjeść gówno na kamerce i nadal się z tego nie wywiązałeś, mam skriny
Słownik rymów kropka net ahh liryka. W środku albumu strzeliła mnie taka kurwica że się poddałem i to pojebałem. Oki fellofnął tak mocno że aż przebił się na drugą stronę globu i grawitacja znowu go ściągnęła do jądra planety. Naprawdę, słowa nie mogą wyrazić jaka to była pierdolona katorga. Wszystko pod rym, wbrew sensowi, składni, nawet wymowy. Srak szpak wspak tak brak smak crack - proszę, zwrotka ala Oki. Za darmo, po prostu wypierdalaj.