bardzo przyjemny projekt i jak zwykle kluczem jest spójna produkcja spod jak najmniejszej liczby rąk. Czasami wypada z rytmu jak rym nie zarymuje
w nowej odsłonie underscores tekściarstwo zrobiło krok w tył, ale za to produkcja i miks wzbiły się nowe wyżyny dzięki chirurgicznej dbałości o detale; tak bardzo, że prawie nie tęsknię za gitarowymi brzmieniami z poprzedniej płyty. można mi to podpiąć pod kroplówkę
kelner, w moim polskim rocku jest osobowość
instrumentale są bardzo smaczne, a teksty chwytają. jeśli chodzi o throwbacki to nastąpiło zwycięstwo słuszności nad pretensjonalnością
no i miks petarda
"Śmierć w bikini" dała mi dużą nadzieję że reszta interpretacji również pójdzie w ciekawych kierunkach. Za mało pazura i za dużo polskiej pseudoalternatywy, szczególnie w drugiej połowie
Best thing that happened to polish charts music since probably the 00's.
You can clearly hear that the whole project has a vision. The lyrics are honest and quirky. The topics of songs are connected throughout the record. The production is inventive and cohesive. Not to mention that the whole album has only like two deep cuts. Great job on all ends.